wtorek, 19 listopada 2013

Gatta dla pokoleń


    Gatta dla pokoleń, taki napis widnieje na wielkim bilbordzie, który mijam codziennie jadąc autem. Na plakacie trzy kobiety, dwie stojące, a w środku siedząca. Firma wiadomo pończosznicza, więc reklama „nylonów” Dziewczyny stojące, z nogami do samej szyi w szykownych pończochach, pięknie. W środku na krześle, rozpoznawalna matrona, noga na nodze, odkryte wszystko do samej…pupy. Któż to taki, ano prawie osiemdziesięcioletnia(75l.) Beata Tyszkiewicz, twarzyczka odrestaurowana photoshopem, że aż miło. Nóg poprawiać nie trzeba było bo zgrabne. O co mi chodzi? O szacunek dla wieku. Kobieta osiemdziesięcioletnia, nawet najładniejsza, nie powinna publicznie pokazywać tyłka, tak sądzę. Jestem wielkim zwolennikiem pięknych kształtów, symbolicznie tylko skrywanych wiosną i latem. To ubarwia naszą przestrzeń publiczną. Smutno mi zawsze, jesienią i zimą, kiedy tak pięknie otaczające nas krągłości deformują ciężkie zimowe ubrania. Jednak w tym przypadku będę nieugięty, bo zwyczajnie tracę apetyt, kiedy codziennie muszę oglądać zadek pani Beaty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz