czwartek, 7 listopada 2013

Oszukańczy futbol, czyli piłka nożna vs rugby


           Piłka nożna może dla mnie nie istnieć. W Polsce nudna i skorumpowana, nigdy nie masz pewności czy „wynik wynika” z gry na boisku, czy poza boiskowych układane. W Niemczech, w Anglii, rutynowo perfekcyjna, powinna zachwycać. Czemu nawet ta zagraniczna, nie? Bo równie skorumpowana, tylko sprytniej.
      O PZPN. nie powiem nic, wszyscy widzą. FIFA i jej europejska odnoga, UEFA,  szwajcar Sepp Blatter  i francuz Michel Platini, współcześni udzielni książęta. Decydują o wielkich pieniądzach(oglądalność liczy się w miliardach widzów) i emocjach milionów. Mistrzostwa Świata zorganizujemy w kraju X, Mistrzostwa Europy w kraju Y, bo taki mamy kaprys. Nie o kaprys chodzi, ale o wielkie pieniądze. Organizatorem zostaje ten, który gwarantuje optymalizację zysków, otoczka głosowań, zakulisowe gierki, podkupywanie decydentów, to norma. Od czasów, kiedy telewizja zawładnęła światem, a szefowie futbolu pojęli jej finansową moc, piłka nożna zatraciła sportowy charakter. Ponad narodowe federacje piłkarskie stały się maszynkami do robienia pieniędzy. Statutowo niepodlegające NIKOMU. Świetny układ, ale strasznie demoralizujący.
       Podam tylko jeden przykład, dyktatura sędziego na boisku. Setki, błędów sędziowskich podczas mistrzowskich rozgrywek, często rzutują na ich ostateczny wynik! Fundamentem zmagań sportowych, powinna być uczciwość. Dziecinnie naiwne, prawda? Już starożytni, oszukiwali podczas igrzysk! To prawda, ze złem do końca nie wygrasz, ale trzeba z nim walczyć! Mówiąc krótko, najwyższą formą zaufania jest kontrolaJ
       Sędzia ma zawsze rację, czy przy dzisiejszym stanie techniki nie można wprowadzić powtórek sprawdzających i sędziów pomocniczych przy monitorach. FIFA mówi nie, to jest zabójstwo dla odwiecznych zasad futbolu, ponadto będzie wydłużało mecz. Widowisko sportowe ma swe ramy czasowe dyktowane przez media. Idiotyzm, wariactwo, czy też szalbierstwo? Czego się naprawdę boją, nie wiadomo, czy sędzia uznający bramkę strzeloną ręką, to kwintesencja tej dyscypliny? Nieomylność decyzji sędziego to przecież furtka do wpływania na wynik.
        Pozostaje jeszcze dopytać, jak wielkie pieniądze z zakładów bukmacherskich krążą nad boiskami świata?  Kto na tym zarabia, kto jest ich największym beneficjentem. Może to doskonała pralnia? Jedna wielka niewiadoma, kompletnie poza kontrolą! Wszystko to jednak urojenia ignoranta.
       Wróćmy do technicznych możliwości monitoringu. Czy technicznie, bez przedłużania czasu antenowego, można? Jasne, bo sprawdziło się w praktyce, tak sędziują w rugby. Rugby jest równie popularna jak piłka nożna. Puchar Świat, co cztery lata, Puchar Sześciu Narodów co rok, to widowiska oglądane przez setki milionów(miliardy odbiorców licząc sposobem telewizyjnych reklamodawców). Przy każdej niejasności, sędzia główny łączy się z sędzią przy monitorze powtórkowym i decyzję podejmuje po konsultacji z nim. Wszyscy to widzą i słyszą. Rozgrywek ta procedura w żaden sposób nie przedłuża. Dodatkowo nie powoduje niezdrowych emocji.
         Dygresja, kibiców rugby nie trzeba oddzielać sektorowo, oni się po prostu nie biją, a jeśli już, to sporadycznie i dotyczy to tylko rozgrywek ligowych we Francji.
         Oglądam rugby z ciekawością i stwierdzam, że jest bardziej widowiskowe od futbolu. Jedynie żal, że nasza narodowa drużyna jest za słaba, aby w światowych zmaganiach uczestniczyć.
        Może paść pytanie, skoro rugby jest tak bardzo popularne, to czy tam nie dochodzi do przekrętów, na pewno tak, jak w każdym sporcie gdzie krąży wielki pieniądz. Jednak determinacja do walki z korupcją tam jest, a w piłce nożnej jej brak!



PS. Termin najbliższego Pucharu Sześciu Narodów, rozgrywki między 1 lutego, a 15 marca 2014 r., transmisje na żywo będą zdaje się w Polsacie Sport.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz