sobota, 30 listopada 2013

Monatowa na Andrzejki

Monatowa na Andrzejki, nie za bardzo wiem, co się wtedy z tej okazji gotowało, na pewno lali wosk, ale z wosku nic nie ugotuję! Między Bogiem, a prawdą, Andrzejki świętujemy w wigilię imienin Andrzeja, a więc w tym roku wypadło wczoraj, ale co tam, większość imprez zapewne odbędzie się w dzisiejszą sobotę, dlatego zaczynamy z Monatową od rana!

  1. Zrazy polowe Napoleona I (s. 316) Znalazłam pod tym tytułem przepis w zbiorach kuchennych mojej babki z roku 1882, więc go podaję, tembardziej, żę wypróbowałam go i zrazy tak robione są bardzo smaczne, a nie drogie i bez nadzwyczajnych przypraw. Zrobić okrągłe zrazy z dwóch funtów pieczeni zrazowej, lub z pierwszej krzyżowej, zbić, posolić, opieprzyć i obsypać mąką. Osobno naszatkować dużo jarzyn, marchew, pietruszkę, kawałek selera, kalarepy i dwie mniejsze lub jedną większą cebulę. Dać na spód rondla łyżkę masła i warstwę jarzyn, potem zrazy i tak układać warstwami aż wszystkie wyjdą. Zalać szklanką białego wina, przykryć rondel szczelnie, oblepić brzegi ciastem, a wstawiwszy w drugi większy rondel z wodą, gotować na parze dwie i pół godziny, nie zaglądając do nich wcale. Jeśli niema wina w domu, można zalać smakiem grzybowym, a są też wyborne.
  2. Suflet kawowy (s.596) 3 łyżki dobrej zmielonej kawy zasypać na wrzące pól litra słodkiej śmietanki, zagotować raz, przykryć, a gdy przestygnie, zlać ostrożnie i przecedzić przez gęsty muszlin. 20 dkgr. cukru przedtem utrzeć do białości z sześcioma żółtkami, a potem postawić naczynie w garnku z gorącą wodą, wlać kawy i ubijać dalej na blasze tak długo, aż ten płyn zgęstnieje, uważając jednak, by się nie przegotował.Wtenczas odstawić, niech zupełnie wystygnie, poczem ubić tęgą pianę z pozostałych białek, wsypać łyżkę mąki kartoflanej, wymieszać ją z masą kawową,wlać na okrągły półmisek wysmarowany masłem, posypać grubym cukrem i wstawić na ruszcie do średniego pieca na 15 – 20 minut.
  3. Poncz ogórkowy(s. 740) Dwa długie a cienkie ogórki ostrugać z łupy, utrzeć na tarku, przefasować przez sito, rozrobić z ćwierć litrem wina francuskiego i kieliszkiem białego araku, a przed podaniem wymieszać z lodami cytrynowymi, których na tę proporcję powinno być 1 litr, dodać sztywno ubitą pianę z pięciu białek; jeśli poncz za rzadki, to go zamrozić jeszcze trochę kręcąc puszką w lodzie, a potem ponakładać w małe cienkie szklaneczki.   
 

UFFFF, na tym koniec, na imieniny idę dzisiaj na 19.! Wszystkim życzę miłej zabawy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz