czwartek, 14 listopada 2013

Kraków vs Warszawa

Dwie kraju stolice, a jakże różne charaktery i temperament. Kraków, dostojny i zamyślony, dumny ze swej dawnej chwały. Warszawa, chaotyczna i dynamiczna, nie nawykała do odpoczynku, wiecznie w biegu.
W Krakowie,  same zabytki, szacowne zamczysko, starodawny Rynek, zasuszone kamienice, kwiaciarki i nawet dziury w murach przedwojenne. Nikogo to nie wzrusza, tak było jest i będzie, zwykła rutyna.
W Warszawie wszystko nowe, odbudowane socjalistycznie ze zgliszcz i tylko na murach tablice minionych cierpień i chwały.
Kraków, lubiący konwenanse i smakujący powiew Wiednia.
Warszawa, prostacko zawadiacka, z wiatrem we włosach warszawiaków i dumnym szumem wioskowych nuworyszy.
Kraków, wpaść na chwilę, pochodzić po Rynku, powdychać minionej świetności i znikać.
Warszawa, gdzie serce miasta jest? Na Trakcie Królewskim, a może w cząstkach, na Mokotowie, Żoliborzu czy Powiślu? Warto pochodzić, zagubić się na dziwacznych, tęczowych Placach i w niezbyt przytulnych zaułkach, posmakować Parków, spojrzeć na smutną Wisłę i gdzieś tam odnaleźć pokiereszowaną duszę miasta.
Jaki wybór? „Nie przenoście nam Stolicy do Krakowa”, bo za mało w nim wigoru i polotu. „Niech już lepiej pozostanie tam gdzie jest”, bo tu bujnie rozkwitają myśli i na przyszłość wielka szansa jest!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz